Niezależnie czy masz 6 czy też 66 lat to musisz wiedzieć, że czytanie komiksów wcale nie jest powodem do wstydu. Mało tego, aż Ci zazdroszczę, że czytasz komiksy bo to fajna sprawa!

Jeszcze kilka lat temu często spotykałem się z tym, że większość ludzi wręcz drwiło z tego faktu, że ktoś czyta komiksy. Nic dziwnego skoro w mentalności wielu komiks kojarzył się tylko i wyłącznie z głupimy historyjkami i śmiesznymi obrazkami. Nawet podczas rozmowy o komiksach ludzie często identyfikowali to medium łącząc je z Kaczorem Donaldem. Sam kupowałem ten magazyn, pewnie jeszcze w domu mam karton wypchany po przegi tymi komiksami, ale nie oto tutaj chodzi, tylko o szufladkowanie komiksu oraz ludzi, którzy, o zgrozo, je czytają.

Kajko i Kokosz, czyli polski Asterix i Obelix
Kajko i Kokosz, czyli polski Asterix i Obelix

Sięgając kilkanaście lat wstecz śmiało można wymienić takie tytuły jak właśnie Kaczor Donald, Kajko i Kokosz, Tytus, Romek i A’Tomek, Kapitan Żbik czy Thorgal. Moja mama sama kilka razy wspominała mi, że czytała Thorgale, kilku moich starszych znajomych parę razy wspominało kolejne księgi przygód Małpy, którą trzeba było uczłowieczniać, autorstwa Papcio Chmiela. Wiele osób w moim wieku pamięta przecież czasy, gdy w kioskach można było kupić zeszytówki od TM-Semica, od wydawnictwa, które u wielu osób zaszczepiło właśnie komiksowego bakcyla. Tylko czemu przez długi okres mojego dzieciństwa i wczesnej młodości, komiksy były uważane za twór z doklejoną łatką „dziecinny„?

Komiks o papieżu istnieje!
Komiks o papieżu istnieje!

Moim zdaniem to głównie przez to, że są obrazki. Jakkolwiek by to kuriozalnie nie zabrzmiało, to wydaje mi się, że wiele osób od razu uważa(ło), że skoro jest więcej obrazków do oglądania niż tekstu do czytania to ten produkt nie może być przeznaczony dla dorosłego czytelnika. Nic bardziej mylnego! W takich Stanach komiks jest sztuką, nawet w naszym kraju przy okazji jakiś tam uroczystości czy rocznic wydawano powieści graficzne, jak np. Gra o Tron, czy ostatnio Hobbit (gdzie notabene jest więcej tekstu niż rysunków). Wydawnictwo Marvel swego czasu wydało nawet komiks o papieżu Janie Pawle II, a u nas pojawił się taki tytuł jak Solidarność – 25 lat: Nadzieja zwykłych ludzi.

Jednak ostatnimi laty w naszym kraju widać coraz większe zainteresowanie komiksem, które stale rośnie. I tutaj już nie ma wstydu, że dorosła osoba czyta komiksy, nie ma bo czasy się zmieniły. Wszystko to przez filmowe adaptacje kolejnych historii o komiksowych bohaterach, które nie dość, że zarabiają coraz więcej to są coraz lepsze. To wszystko popycha ludzi w każdym wieku do sięgnięcia po komiks. A gdy już się sięgnie po jeden, sięga się po drugi i kolejny, i kolejny..

Całe szczęście w dzisiejszych czasach mamy coraz to lepszy dostęp do komiksu. Zarówno polskiego jak chociażby Biały Orzeł, czy do amerykańskiego dzięki ofertom polskich sklepów specjalistycznych takich jak Multiversum czy ATOM Comics (wpis nie jest sponsorowany). Dzięki temu możemy cieszyć się kolejnymi numerami aktualnie wydawanych komiksów już kilka dni po premierze w Stanach. Jakby komu jeszcze było mało, albo jest tak uparty, że chce czytać po polsku to nic straconego. W Polsce też wydają amerykańskie komiksy po polsku, mało tego, to już nie tylko tytuły od DC czy Marvela, ale także trafiają się tytuły chociażby od Image Comics. Wspomniany wcześniej Thorgal też wciąż jest wydawany (zarówno w wersji standardowej przez wydawnictwo Egmont jak i w formie Kolekcji Komiksowej), w sklepach można znaleźć także kilka pobocznych serii.

Dzięki ComiXology można czytać komiksy praktycznie na każdym sprzęcie. Dodatkowo wiele pierwszych numerów serii jest udostępniane za darmo!
Dzięki ComiXology można czytać komiksy praktycznie na każdym sprzęcie. Dodatkowo wiele pierwszych numerów serii jest udostępniane za darmo!

Dla osób, którym ciągle mało komiksów, mogą wykupić sobie miesięczny abonament w Marvel Unlimited za około 30 zł i czytać do woli wszystko co wyszło do tej pory (minus komiksy z ostatnich sześciu miesięcy bodajze) albo kupować wersje cyfrowe chociażby na ComiXology. Można także spróbować poszukać w antykwariatach czy na Allegro starych numerów od TM-Semica. Możliwości jest wiele.

Jak widać czytanie komików nie jest powodem do wstydu. Mało tego to naprawdę fajna rozrywka.

Obrazek w nagłówku pochodzi ze strony Science Fiction

  • Ola

    Zgadzam się z Tobą w 100%, aktualnie zabrałam się za „komiks” japoński, czyli mówiąc bardziej fachowo mangę, która najpierw wciągnęła mnie w wersji anime, co skłoniło mnie do zapoznania się z wersją „tekstową”. Mam w planach zasilenie swojej półki większą liczbą komiksów, ale to na razie tylko plany :)