Tak jak obiecałem w zapowiedziach „atrakcji” nadchodzącego sezonu na moim blogu będę chciał prowadzić serię wpisów o Star Treku. Chciałbym opisać wszystkie seriale a także wszystkie filmy, może nawet znajdzie się także miejsce dla „bonusowych” wpisów, które będą luźno powiązane z Gwiezdną Wędrówką. A do recenzowania jest naprawdę dużo, zresztą sami zobaczcie:

Seriale:

  • Star Trek: The Original Series
  • Star Trek: The Animates Series
  • Star Trek: The Next Generation
  • Star Trek: Deep Space Nine
  • Star Trek: Voyager
  • Star Trek: Enterprise

Filmy:

  • Star Trek: The Motion Picture
  • Star Trek II: Gniew Khana
  • Star Trek III: W poszukiwaniu Spocka
  • Star Trek IV: Powrót na Ziemię/Powrót do Domu
  • Star Trek V: Ostateczna Granica
  • Star Trek VI: Wojna o pokój/Nieodkryta kraina
  • Star Trek VII: Pokolenia
  • Star Trek VIII: Pierwszy kontakt
  • Star Trek IX: Rebelia
  • Star Trek X: Nemesis
  • Star Trek XI/Star Trek
  • W ciemność. Star Trek

Niektórzy pewnie pamiętają, że najnowszy Star Trek był nawet przeze mnie już recenzowany, dlatego można go śmiało pominąć, ale kto wie, może do niego wrócę? Nie zapominajmy, że fani tworzyli, czy nawet tworzą po dziś dzień fanowskie wersje serialu, zazwyczaj próbują dokończyć Oryginalną Serię, gdyż jako pięcioletnia misja doczekaliśmy się tylko trzech lat, czy raczej sezonów. Powstały także parodie Gwiezdnej Wędrówki a w wielu filmach można także znaleźć odniesienia do tej serii filmowej.

Nie mogę obiecać, że seria będzie się ukazywać regularnie, bo przecież trzeba to wszystko obejrzeć a mamy sześć seriali, czyli 726 odcinki i 11 filmów kinowych (oczywiście pomijając W Ciemność). Czy mi się uda dotrwać do końca? Chciałbym, i to bardzo.

A czy mi się uda? Trzeba wierzyć, trzeba także wziąć poprawkę, że nigdy ekspertem w tej dziedzinie nie będę, nawet w sumie nie chce być, ledwo nadążam za Gwiezdnymi Wojnami, a co dopiero Star Trek. Będę się starał aby moje wpisy w Trekologii były pisany jak na pasjonata seriali SF przystało jednak z pewnym dystansem do wszystkiego tak aby nawet zwykły człowiek mógł coś wyciągnąć ciekawego z mojej serii.

Zatem, Beam me up, Scotty!